1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Członkowie Klubu Kreatywnego Pisania


 

1. Adam

"Mam 29 lat, jestem z Piaseczna spod Warszawy. Swoje w życiu przeszedłem, dzięki czemu bardziej rozumiem ludzi. Zawodowo pomagam w rodzinnej firmie. Pisaniem interesuje się bardziej od 3 lat, sukcesów większych na razie brak, małym sukcesem było opublikowanie mojego wiersza w lokalnym magazynie. Chciałbym kiedyś napisać książkę."

 

2. Andrzej

"Jestem nadal czynnym dziennikarzem prasowym i fotografem (emerytura). Literacko popisywałem do tzw. szuflady - w odróżnieniu od widocznej w archiwach różnych tytułów prasowych sporej "spuścizny" moich publikacji dziennikarskich, głównie o tematykach specjalistycznych.

Praktykuję tylko niektóre gatunki literackie: opowiadania, wiersze i... fotowiersze (tę niszową i ciekawą formę poza mną uprawia w Polsce chyba tylko prof. Andrzej Dąbrówka z Instytutu Badań Literackich PAN. Ale to inna opowieść)

Nawet nie spostrzegłem, jak przez niecałe dwa lata mojego uczestnictwa w Klubie, zostałem właścicielem zbioru ok. 90 wierszy i fotowierszy (syntez poezji z obrazami). Mam już także ponad 10 opowiadań."

 

3. Skyler

"O sobie:

Nazywam się Skyler Blake – wszyscy mówią do mnie po prostu „Blake". Przez niektórych uznawana za „UFO". Jestem po technikum ekonomicznym, a aktualnie kontynuuje naukę w szkole policealnej na kierunku: technik administracji, gdyż chcę pracować w tym kierunku. Fakt, nie ma to nic wspólnego z pisaniem, ale mam szeroki zasób zainteresowań, jednym z nich jest właśnie praca biurowa.

Poza zawodowym kierunkiem, maluję, najczęściej krajobrazy, bądź portrety, choć nie ograniczam się, chyba, że techniką. Interesuje mnie również historia architektury oraz sztuki. Całym sercem wielbię okres do późnego renesansu, w sztuce. Natomiast w architekturze ograniczam się do Starożytnego Rzymu, Grecji i Egiptu. - sama nie wiem dlaczego, ale kocham starożytność, zwłaszcza pochłaniać wiedzę.

Mam obsesje na punkcie książek. Uwielbiam czytać, a szczególnie kupować książki - taki typowy książko-holik. Nigdy nie rozstaje się z książką :) Kiedy nie piszę, ani nie czytam, biegam z psem, słucham muzyki (kolejna obsesja – słuchawki zawsze mam przy sobie), albo oglądam filmy i seriale. Jeśli chodzi o to pierwsze, to są to przeważnie horrory, fantasty choć także bardzo lubię dokumentalne bądź katastroficzne. Co do seriali... długo by pisać. Ogólnie zamykam się w: paranormalnych, fantasty, kryminałach - bardzo lubię; horrorach, - choć rzadko i chyba tyle. Nie wiem co więcej mogłabym dopisać. Ciężko mnie poznać, choć w gruncie rzeczy jestem niezwykle towarzyską osobą.

O mojej twórczości:

Nigdy nie rozstaje się z długopisem i czymś, gdzie mogę coś pisać. W zasadzie piszę od zawsze. Jednakże długo szukałam własnego, niepowtarzalnego stylu. Dopiero od kilku lat, moje „wypociny" ubrały się książkę (a styl zaczął się w końcu kształtować) - w coś, co można by pokazać ludziom.

Zaczęło się od skromnych opowiadań, tak zwanych fanfik'ów, do książek, które czytam, ale opowiadania zaczęły się rozrastać, gdyż mam tendencje do rozpisywania się. Potem nadszedł własny pomysł, własna wizja fabuły i bohaterów. Tak powstała pierwsza książka jaką w życiu napisałam. Można ją (oraz dwa świeże pomysły) przeczytać na wattpadzie, gdzie ukrywam się pod nickiem ACBlake1 - jest to również pseudonim, pod którym chciałabym w przyszłości pisać książki. Aktualnie marze, by zobaczyć pierwszą moją powieść na półce między innymi kupionymi, acz sądzę, że jeszcze długo to się nie stanie. Wciąż pracuję nad stylem i nad moim pierwszym – nazwijmy to tak ładnie: dziełem. W odstępie między pracą nad którąś z moich powieści, piszę opowiadania, które mnożą się w moim mózgu. Tematyka moich tworów to głównie high fantasy oraz urban fantasy, gdyż po pracy/szkole... lubię uciec od tych ponurych realiów w świat, który łamie ramy rzeczywistości. Właściwie moje powieści to gatunek mieszany. Znajdzie się trochę fantasy, paranormal romance, ale także horroru i chyba nawet pokusiłam się o kryminały.

 
4. Ewa

"Jestem mamą wspaniałego chłopczyka.

W latach młodości pisałam wiersze a za pierwszym razem, gdy przyszłam do klubu, zaczęłam pisać opowiadania. W dalszym ciągu je piszę i szlifuję, choć z mobilizacją bywa różnie. Myślę, że wracając do klubu, nabiorę ponownego tempa w pisaniu.

Co piszę?

Przede wszystkim opowiadania typu romans, trochę bajek, oraz thrillery, sporadycznie fantastykę, Wszystko zależy od humoru."

 

5. Anna

"Mam 28 lat. Według opinii znajomych jestem "inna", cokolwiek by to nie znaczyło. Studia skończyłam na bardzo niehumanistycznym kierunku. Po powrocie z pracy piszę, czytam (często fantastykę albo romanse, ale i inne), oglądam seriale. Z odtwarzaczem muzyki od lat prawie się nie rozstaję - tu dominuje muzyka filmowa i klasyczna.

Pierwszy konkretny tekst napisałam w podstawówce - opowiadanie na konkurs, do którego zostałam w zasadzie zmuszona. Teraz, na szczęście, piszę/tworzę historie dla siebie i dla swojej własnej satysfakcji. Pierwszą rozbudowaną fabułę stworzyłam w gimnazjum, ale tak naprawdę napisałam (znaczy skończyłam) 3 dłuższe prace fan-fiction. Skończyłam ostatnio moją pierwszą powieść (znaczy pierwsza którą skończyłam, a która nie jest fanfikiem) i zaczynam kolejną, a CampNaNo jest fajną akcją, ale bardzo "z doskoku", a jednak przebywanie w grupie wsparcia jest strasznie fajne, gdy się pisze."

 

6. Agnieszka

"Piszę od bardzo dawna, w szufladzie mam jedną skończoną powieść i mnóstwo opowiadań. Obecnie szturmuję wszelkie możliwe konkursy literackie. Przez ponad rok prowadziłam także bloga i przez wiele, wiele lat prowadziłam pamiętniki. Mam nadzieję, że dołączenie do Klubu pozwoli mi się jeszcze bardziej rozwinąć."

 

7. Norbert

"Mam na imię Norbert i mam 23 lata. Jestem studentem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Pochodzę z południowych okolic Małopolski, a dokładnie mówiąc - Nowy Sącz. Moją twórczość obejmuje w większej części poezja, ale zdarzało się ewenementy tj. teksty piosenek czy różne przekłady znanych dzieł. Swoją twórczość rozpocząłem w szkole gimnazjalnej (III klasa), gdzie nie zdobyłem jakiś ważnych osiągnięć. W szkole średniej nastąpiło u mnie całkowite uwolnienie "talentu pisarskiego", gdyż pisałem teksty do szkolnej gazetki i zacząłem czytywać coraz to więcej dzieł twórców. Studia zapoczątkowały u mnie próby kontaktów z wydawnictwami.

Jak wcześniej napisałem - większa część mojej twórczości, to poezja. W mojej poezji nie ma jakiejś dominanty motywacyjnej. Po prostu piszę o wszystkim. Od strony formalnej, to wiersze moje zazwyczaj są białe (choć zdarzają się wyjątki). Najczęstszym typem wiersza jakim operuję to wiersz wolny i stychiczny. Jeśli chodzi o kategorię liryczną to próbowałem sił w limerykach, epigramatach, sonetach, piosenkach."

 

8. Agnieszka

"Jestem dorosłą kobietą z bagażem różnorodnych doświadczeń. Od dziecka miałam ciągotki w kierunku pisania. Na lekcji, zamiast uważnie słuchać nauczyciela, tworzyłam rymowanki i zapisywałam na ostatniej stronie zeszytu - za co nieustannie dostawałam po uszach. Miałam zakaz komentowania przerabianych wierszy, bo doszukiwałam się rzeczy, których nie dotyczyły, a moja analiza odstawała od interpretacji polonistki. Teraz wspominam to z uśmiechem na twarzy, bo wiem, że każdy autor daje czytelnikowi pole do własnej interpretacji tekstu.

Na bardzo długi okres zrezygnowałam z całkowitego pisania. Pchano mnie w kierunku matematycznym, bo z moją ortografią było, i pewnie nadal jest, kiepsko. Nawet nie wspomnę, że interpunkcja to moja pięta achillesowa. Ostatni motywacyjny impuls do powrotu w świat liter, wysłał przed śmiercią mój ojciec, który zawsze mówił, że mam w życiu robić to, co kocham. I tak powolutku zaczęłam spisywać swoje emocje na papier. Wciągnęło mnie do tego stopnia, że zaczęłam szukać informacji w Internecie. Mój dorobek jest marniutki. Jednak satysfakcja, jaką sprawia mi przeniesienie się do wymyślonego przeze mnie świata, jest tak ogromna, że postanowiłam choć trochę podciągnąć się i uzupełnić luki w częściowo posiadanej już wiedzy."

 

9. Czesław

"Cóż, o sobie powiem tylko ze mieszkam od ponad 30 lat w US, ukończyłem studia na Uniwersytecie Poznanskim, potem przez pare lat byłem związany z Uniwersytetem Harvarda a obecnie pracuje na MIT w Cambridge, Massachusetts i mieszkam w Bostonie.

Wiersze pisze od parunastu lat, ale nie publikowałem ich nigdzie a tylko dzieliłem się nimi z przyjaciolmi, którzy zachęcali mnie do ich pisania.

Traktuje je jako zapis chwil, zdarzeń, odkryć którymi chce się podzielić z czytelnikiem.

Obecnie, oprócz pisania nowych wierszy, staram się poprawiać te dawniejsze i uświadomiłem sobie potrzebę spojrzenia na nie innymi oczami."

 

10. Anita

"Mam dwadzieścia osiem lat, wiersze piszę od jedenastego roku życia. Od dziecka miałam poczucie, że myśli wypełniają całą mnie i są ponad moją kontrolą, pisanie to był mój sposób na chaos w głowie, a papier okazał się być doskonałym narzędziem. Często budziłam się w środku nocy z gotowym wierszem, wstawałam i zapisywałam go po ciemku, żeby nie stracić weny i żeby niczego nie zapomnieć. Następnego dnia przepisywałam cokolwiek udawało mi się rozczytać. To był mój osobisty powód do dumy. Taka mała pasja o której prawie nikt nie wiedział, dzięki temu moje małe skarby mogłam ukrywać głęboko w szufladzie. Później zaczęłam marzyć o napisaniu książki, tak żeby w końcu wydobyć z siebie głos w stronę szerszej publiczności. Kiedyś nawet zaczęłam jedną pisać, wszystko urwało się na 4 stronie. Potem było już tylko gorzej. Zaczęłam coraz mniej tworzyć, a z czasem przestałam wierzyć, że jeszcze cokolwiek potrafię w tym temacie. Jednak nigdy nie przestałam w głębi duszy o tym marzyć.

Mam teraz taki czas w życiu, że nie do końca wiem co dalej. Chciałabym zrobić coś dla siebie, z okazji Walentynek i z miłości do siebie samej. Na co dzień o tej ważnej rzeczy zapominam. Postanowiłam więc do was napisać, przełamać osobistą barierę do pisania i tworzenia, która się zrodziła wraz z pogonią za życiem. Chciałabym także udoskonalić swój warsztat nauczyć się nowych rzeczy oraz móc liczyć na konstruktywną krytykę. Jeżeli tylko będę w stanie, chętnie dam także coś od siebie."

 

11. Kamil

"Jestem 25-latkiem z rocznika 1991, z natury indywidualista, który potrafi się odnaleźć w tłumie.

Moja przygoda z twórczością literacką, jeśli bierzemy pod uwagę pisanie tekstów piosenek (rap) to trwa od drugiej gimnazjum. Przez długie lata byłem raperem, który nie miał odwagi pokazać się szerszej publiczności (oczywiście w myślach inaczej to nazywam, ale taka jest prawda, której nie chcę dopuścić). Przygoda z pisaniem tekstów i późniejszym nagrywaniem piosenek trwała z jakieś 10 lat. W sumie do dziś mam ochotę usiąść i stworzyć jakieś kolejne rymy i przed majkiem (mikrofonem) wypuścić to co myślę na różne tematy. W międzyczasie oprócz tekstów chwilowo pisałem recenzje filmowe, które nie miały szerokiego grona.

Niemniej w końcu narodził się i ugruntował pomysł, by pisać własne opowieści. Mniej więcej rok 2013/2014 i tak to trwa do dziś. Napisałem jeden gruby projekt na książkę, ale odrzuciłem go. Wiecznie mi coś w nim nie pasowało, aż w końcu uznałem, że za dużo poprawek naniosłem i straciło ono pierwotny sens. Po porzuceniu zacząłem pisać krótkie opowieści, aż w końcu skupiłem się na innym projekcie różniącym się stylowo i tematycznie od pierwszego. Mniej więcej skończyłem pod koniec stycznia."

 

12. Patrycja

"Jako dziecko uwielbiałam pisać, opisywałam wszystko, zdarzenia, emocje, potem wymyślone historie aż moja mama skutecznie zablokowała mi pisanie. Moje historie krytykowała ponieważ robiłam błędy ortograficzne mojąc lat 8-10 ;) Na różne sposoby sabotowała mnie w tej kwestii. Nie o niej chciałam pisać a o pisaniu. Pisać przestałam jeszcze w szkole podstawowej, w średniej byłam zajęta imprezowaniem. Nie wiedząc co chcę w życiu robić skończyłam niezwykle ciekawe studia przyrodnicze geologia). Cały czas gdzieś z tyłu głowy miałam uczucie, że tracę czas bo nie piszę ;) Potem wykonywałam różne zawody po prostu musząc zarabiać i oczywiście cały czas chcąc pisać. W sumie większość życia chcę pisać, marzę o byciu pisarzem i nic z tym nie robię. ;) Niedawno brałam udział w teatrze forum w którym każdy tworzył swoją kartę postaci. Pisanie, tworzenie swojej karty sprawiało mi tak dużo radości i jakoś tak łatwo mi poszło, że znowu poczułam motylki w brzuchu do pisania Oczywiście mam mnóstwo ograniczających myśli w sensie "nie umiem","nie mam talentu bo jeśli ktoś ma talent to pisze i już" "nie poradzę sobie" :nikt nie będzie chciał czytać tego co napiszę" "niedowład lewej ręki" "po 40 i po wylewie"itp itd Teraz jestem na takim etapie, że uważam, że mogę pisać tylko prawą ręką, wiem, że nie umiem pisać, szkołę skończyłam dawno temu, brak mi wprawy ale nie chcę odpuścić, chcę spróbować. Aktualnie mam czas bo nie mam pracy, rentę mam głodową. Wiem, że jak znajdę pracę znowu mogę nie mieć siły pisać ;)"

 

13. Justyna

"Piszę głównie o holistycznym biznesie, świadomym rozwoju zawodowym i kreacji własnej marki. Tu: Slowkariera.pl i tu Slowwrite.wordpress.com. W planach mam e-booki, połączenie fabuły i dziennika. Moim tematem jest rozwój zawodowy.

Coś o sobie?

Pracuję w branży energetycznej - tak zarabiam na chleb, na masełko zarabiam na pasji (slow marketing, trening poziomej kariery).

Mieszkam w Częstochowie i na co dzień odkrywam to miasto, przypominając sobie studia z socjologii miasta. W wolnych chwilach chodzę na jogę, do teatru i udzielam się wolontariacko.

Piszę też dziennik.

Dzięki dołączeniu do klubu będę w inspirującej i twórczej społeczności, tego mi potrzeba : )"

 

14. Jonasz

"Nazywam się Jonasz. Mieszkam w Bielsku-Białej. Mam 26 lat. Na co dzień pracuję jako kierowca.

Doceniam relacje z innymi ludźmi, są dla mnie bardzo ważne.

Pisanie sprawia mi przyjemność.

Pisanie w moim przypadku jest też jedną z tych ciekawych czynności które rozwijają mnie w sposób szczególny.

Myśli gromadzę wokół jednego tworu. Gromadzę je od wielu lat, a od około lat trzech jestem w trakcie świadomego pisania książki w myśl, mam nadzieję, jednolitej i spójnej idei. Symbolikę i mechanizmy uzewnętrzniające ideę w utworze objaśniłem osobno. Mam się wprawdzie do czego odnieść w miarę potrzeby i mogę umotywować decyzje na papieże, lecz jednak ten krótki tekst wymaga jeszcze ingerencji w formę dla uniknięcia zakłóceń przekazu.

Akcja dzieje się w świecie całkowicie przeze mnie wymyślonym. Lubię gdy zjawiska fantastyczne, odmienne, budzące tęsknotę przestrzenią, formą, czy może nawet brakiem zrozumienia są przeplatane analogiami surowej, powszedniej, krępującej ograniczeniami rzeczywistości. Daje to w mojej ocenie możliwość przedstawienia uniwersalnych wartości w nowym świetle.

Poszukuję trzeźwej zdrowej i budującej krytyki, a żeby czasem wysiłek nie okazał się próżnością i nie tylko tego bo chciałbym odnaleźć ludzi również podzielających mój entuzjazm."